Komisja ta była bardzo dobrze przygotowana w znajomości tańców takich jak walc angielski, samba, walc wiedeński, rumba, salsa, paso doble czy jive. Wszyscy czekali na ten dzień gdzie będą mogli zaprezentować swoje umiejętności taneczne. Nadszedł dzień rozdawania numerków tancerzom. Przyszło bardzo dużo osób czego się nikt nie spodziewał. Każda osoba która chciała zatańczyć wpłacała symboliczną złotówkę na poczet szkoły żeby szkoła tańca nie zniknęła z Krakowa z powodu wyburzenia. Przez cały dzień tancerze ze szkoły tańca zapisywali uczestników i rozdawali im numerki. Trwało to bardzo długo. Oczywiście każdy z tancerzy z tej szkoły tańczył wcześniej żeby moc teraz pomóc w rozdawaniu numerków. Weszła pierwsza osoba. Taniec jej był bardzo monotonny. Tańczyła co najmniej tak jakby po prostu nie maiła na to ochoty z niewiadomych przyczyn. Taniec jej nie został zakwalifikowany dalej.